Metody naturalne, czyli:

Wszystkie wymienione poniżej metody naturalne są mocno niedoskonałe. Niektórzy specjaliści radzą łączyć metody naturalne, by zwiększyć skuteczność antykoncepcji. Pamiętajmy jednak, że żadna z tych metod nie wpływa na Twoje zdrowie, nie narusza naturalnej gospodarki hormonalnej i nie wymaga żadnych inwestycji. Jest jednak pewne ALE…. zawsze można się spodziewać, że coś w organizmie się wydarzy i mimo całej precyzji może okazać się, że jednak jesteś w ciąży. Tak więc metody naturalne stosuj wówczas, gdy niespodziewana (a może spodziewana) ciąża nie zaburzy Twojego życia.



Kalendarzyk – metoda, dzięki której na świat przyszło wielu z nas… (wskaźnik Pearla: 14-40)

Kalendarzyk to metoda dla kobiet, które mają idealny cykl miesiączkowy. Najprościej mówiąc, metoda ta polega na obliczeniu, kiedy wypadają dni płodne. Przeciętnie cykl miesięczny kobiety trwa 28 dni, a jajeczkowanie pojawia się około 14 dnia cyklu (plus minus 2 dni). W metodzie kalendarzowej należy powstrzymać się od stosunków przez 9 dni cyklu miesięcznego kobiety. Okres ten powinien wypaść około 9-18 dni przed spodziewanym krwawieniem. Moment pojawienia się tego krwawienia wyznacza się na podstawie długości ostatnich 6-9 cykli miesiączkowych, biorąc także pod uwagę okres przeżycia komórki jajowej po owulacji (2 dni) i plemników po ejakulacji (czyli po wytrysku do pochwy - nawet do 5-7 dni).

Metoda ta jest prosta, i wydawałoby się – logiczna, jednak jest też bardzo zawodna. w życiu kobiety jest mnóstwo momentów, które mogą mieć wpływ na zachwianie cyklu: grypa, stres, nieprzespana noc, a czasami nawet zjedzenie nietypowej potrawy. Istnieją jednak pary, które pomimo stosowania kalendarzyka jako jedynej formy antykoncepcji, przeżyły szczęśliwie wiele lat i nigdy nie „zaliczyły wpadki”.

Obecnie nie musisz prowadzić mozolnych obliczeń swojego cyklu, by obliczyć płodne dni – wystarczy, że znasz datę pierwszego dnia miesiączki, a istnieją programy komputerowe, które policzą za Ciebie, kiedy wypada jajeczkowanie. Stosując kalendarzyk warto dodatkowo prowadzić obserwację śluzu – pojawienie się śluzu o konsystencji kurzego białka oznacza szczyt płodności.

Pomimo wątpliwej skuteczności, metoda ta nadal jest bardzo popularna w Polsce. Spowodowane jest to faktem, że to jedyna forma antykoncepcji akceptowana przez Kościół.

Metoda objawowa Billingsów (wskaźnik Pearla: 15-35)

Kolejną metodą antykoncepcji, która bazuje na obserwacji własnego ciała, jest metoda objawowa Billingsów, czyli metoda obserwacji śluzu.

W każdej fazie cyklu, śluz, który jest produkowany w szyjce macicy, ma inną konsystencję.  Po miesiączce na przykład praktycznie go nie ma – są to dni niepłodne – jednak, jeśli Twój cykl jest wyjątkowo krótki (23-24 dni), może okazać się, że okres niepłodny trwa tylko kilkanaście godzin po zakończeniu miesiączki. Owulacja objawia się obfitszą produkcją śluzu, który jest przejrzysty i rozciągliwy, oraz, o czym mogłaś przeczytać wyżej, przypomina białko jaja kurzego. Po jajeczkowaniu nadchodzą dni niepłodne i wówczas Twój śluz robi się gęsty i matowy.

Stosunek przerywany oraz stosunek zatrzymany (wskaźnik Pearla:4-12 – 19-36)

Metoda bardzo popularna i nie wymagająca żadnych wcześniejszych przygotowań. Rzekłoby się – idealna! Jednak nie do końca. Stosunek przerywany niesie ze sobą ogromne pokłady stresu i źle wpływa na psychikę kochanków. Przez cały czas mężczyzna musi być skupiony na tym, aby zdążyć wycofać członek z pochwy przed nastąpieniem wytrysku, z kolei kobieta myśli tylko o tym, żeby partner zdążył to zrobić.

Nieco podobnie jest ze stosunkiem zatrzymanym, wówczas  mężczyzna, w chwili, gdy dochodzi do momentu wytrysku, powstrzymuje go nie osiągając orgazmu. Czasami taki stosunek, kiedy mężczyzna nie może powstrzymać się od orgazmu, przekształca się z konieczności w stosunek przerywany. Stres znowu się pojawia i koło się zamyka.

Takie nastawienie psychiczne zdecydowanie odbiera radość z seksu. Poza tym metoda ta jest mało skuteczna, bowiem u części mężczyzn, przed właściwym wytryskiem, pojawia się minimalna ilość nasienia, które może dostać się do dróg rodnych partnerki. A na to już żadne z partnerów nie ma już wpływu.

Metoda termiczna (wskaźnik Pearla: 6-25)

Rzadko stosowana, gdyż jest dość uciążliwa. Wymaga systematycznego mierzenia temperatury pod językiem lub w pochwie, każdego dnia po przebudzeniu, bez wstawania z łóżka.

Bazą do tej metody jest założenie, że przed jajeczkowaniem temperatura nieco spada, zaś w czasie jajeczkowania wzrasta o około pół stopnia. Przy tej metodzie łatwo jednak o błędy – po pierwsze, musisz być każdego dnia wyspana (minimum 6 godzin snu). Poza tym często zwykły katar może spowodować podwyższenie temperatury, bywa też, że zwykłe spotkanie z przyjaciółmi przy winie, może przełożyć się na wahania Twojej temperatury.

Metoda Rötzera (wskaźnik Pearla: 3-35)

Jest to metoda objawowo – termiczna, która wykorzystuje poznane już sposoby obserwacji własnego cyklu. W tej metodzie oprócz obserwacji śluzu i badaniu temperatury ciała tuż po przebudzeniu, dochodzi jeszcze obserwacja szyjki macicy. Metoda wymaga od kobiety samodyscypliny, a także nauczenia się prowadzenia obserwacji szyjki macicy (chociaż, jak podkreślają zwolennicy tej metody, nie jest to obowiązkowa jej część).

Propagatorzy tej metody polecają ją, jako równie bezpieczną co metody hormonalne: określa się, że na 1000 par stosujących tę metodę, tylko 2 zaliczają przysłowiową „wpadkę”.

Jednak skuteczność tej metody wymaga bardzo dobrego poznania jej zasad. Wówczas sprawdza się również w wypadku, gdy Twoje cykle nie są regularne.

Trzeba pamiętać, że zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia ( WHO) za antykoncepcję można uznać tylko to, co nie wymaga od partnerów zaniechania współżycia nawet na kilka dni. Tak więc „ metody naturalne” nie mogą być traktowane jako metody antykoncepcyjne. Są raczej metodami sterowania płodnością.